Kuroniowa

A gdyby jutra miało nie być?

Listopad 14, 2016

Obudziłam się kilka dni temu. Cisza. Wszyscy śpią, pomimo tego, że już dawno powinni być na nogach. Dziecko nie śpiewa w łóżeczku, mąż nie krząta się przed wyjściem do pracy. Chłód przeszył moje ciało, a oddech zaczął uciekać w niebyt. Czy to możliwe?… Chyba mnie nie zostawili…

Leżąc w łóżku miałam gonitwę myśli. Te najgorsze oczywiście pojawiły się niezwłocznie – A co jeżeli coś się im stało?

Wstałam nerwowo i zerknęłam do pokoiku syna, który miarowo oddychał, śpiąc w najlepsze. Mąż spał na fotelu obok niego. Pewnie wstali zanim się obudziłam i tak sobie siedzieli we dwóch, aż padli.

Poszłam zrobić sobie kawy. Usiadłam przy stole i pomyślałam, jak wiele od nas zależy. Jak bardzo często pozwalamy naszym dniom uciekać, znikać w ekranie telefonu komórkowego. Jak często usprawiedliwiamy swoje zachowania tym, że przecież nikt nie jest idealny, zamiast próbować nad sobą pracować.

A gdyby jutra miało nie być?

Jak byśmy się czuli, gdyby następnego dnia miało zabraknąć nas, albo bliskich nam osób? Czy wtedy tak samo często zerkalibyśmy na fb? Czy pozwalalibyśmy się ponosić nerwom, bo pies szczeknął, dziecko nie dało sobie założyć ubrania, a mąż zapomniał oddzwonić? Czy może wtedy dopiero  zaczęlibyśmy cenić czas, którego przecież nie wiemy ile nam tu zostało?

Piszę to wszystko po to, żeby uświadomić Wam to, co kołacze mi się po głowie  – jest później niż nam się wydaje... Dlatego warto się starać, warto szukać w sobie pozytywnej energii, spędzać czas z najbliższymi, czy wykonać telefon do dawno nie słyszanego członka rodziny – po prostu po to, aby powiedzieć, że o nim/niej pamiętamy.

Jeżeli jutro miałby by Ciebie zabraknąć – jaki dzień z Tobą zapamiętałoby Twoje dziecko?

Pełen radości, wspólnej zabawy, chęci i ciepła… czy nerwów, komputera, telewizora i innych zbędnych dodatków?

Myślę, że warto się starać tworzyć nasze dni jak najpiękniej umiemy. Wystarczy przecież tylko chcieć.

 

 

Dodaj komentarz