Bez kategorii, bobo - ciąża

Torelle – wygoda z brzuszkiem (i po)

Styczeń 24, 2016

Jak już Wam wspominałam, bardzo lubię ekonomiczne podejście do zakupów. Chwaliłam wcześniej markę RISK made in Warsaw za ubrania, które można nosić w ciąży i po, tak też jest w przypadku Torelle.

Różnicą jednak jest to, że w przypadku tej drugiej firmy kolekcja jest specjalnie przygotowana dla przyszłych mam (Torelle MUM), różniąca się od innej kolekcji dla babeczek (Torelle SHE). Firma też zajmuje się szyciem ubrań dedykowanych dla dzieci (Torelle KID).

Postanowiłam to sprawdzić, albowiem w ostatnich tygodniach ciąży brzuch zaczyna coraz bardziej doskwierać rozmiarowo. Większość ubrań, które mam już powoli zaczyna być lekko ciasna „w talii” (tak, celowo użyłam cudzysłowia, albowiem talia jest od kilku dobrych miesięcy tylko wspomnieniem. Jest za to rosnący i kopiący brzuch. Na szczęście.). Wraz z Jasiem pojechaliśmy do siedziby firmy, która jak się okazało mieści się zaledwie 5 minut drogi od naszego domu. Co do zasady w Torelle zakupy można robić internetowo ale skoro było tak blisko… to podjechaliśmy i pomierzyliśmy, tzn. ja z juniorem w brzuchu.

Kilka moich spostrzeżeń to:

1.Bardzo dobra jakość tkanin.

Lubię, gdy zakładam na siebie ubranie, które po praniu jest równie delikatne, co po zakupie. Tu tak się zdarzyło. Jest to duży plus.

2. Różnorodny wybór krojów.

Podobało mi się to, że firma oferuje zarówno fajne spódnice ciążowe (i tu można szaleć – jeans, tkanina, dresówka, eleganckie itd.), różnorodne bluzki (w tym śliczne, które po założeniu mają kokardkę nad brzuchem, co wygląda trochę jak „uroczy pakunek”) oraz sukienki (także i te eleganckie). Moje malutkie zastrzeżenie spotkała rozmiarówka spodni, które w rozmiarze M okazały się być na bardzo, bardzo szczupłą osobę. Nogi i tyłek mi urosły, zgadza się, ale w resztę ubrań marki mieściłam się elegancko w M – także w spódnice, a zatem uważam, że warto subtelnie podnieść wielkość spodni w stosunku do rozmiaru 😉 Nawet ze względu na dobre samopoczucie klientek.

DSC_0270

bluzka – „pakunek” 🙂

3. Uniwersalność – przed i po porodzie

Bluzki, które nabyłam w większości świetnie nadają się do karmienia. Dodatkowo, nie są luźne, ale tak skrojone, że subtelnie przylegając do ciała po porodzie nadal będą fajnie leżeć, tj. bez niepotrzebnych zwisów. Dodatkową robotę robi tu tkanina, która będąc delikatną, odrobinę się naciąga na brzuch. Uważam to za duży plus.

Z minusów marki przede wszystkim jest to, że są dostępni internetowo i w wybranych butikach na terenie Polski*. Warto odwiedzić ich stronę www i przejrzeć katalogi, choć dla osób, które lubią przymierzyć najpierw ubranie to może być wyzwanie. Warto pamiętać jednak, że przy sprzedaży internetowej przysługują nam specjalne prawa i jeżeli tylko to, co zakupiłyście nie spodoba się Wam, możecie to odesłać, a całość kwoty za ubranie zostanie Wam zwrócona.

*Aby wiedzieć, jakie to butiki należy skontaktować się z biurem marki pod adresem office@torelle.pl

[Best_Wordpress_Gallery id=”1″ gal_title=”Torelle”]

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz