bobo - ciąża

W co się ubrać z brzuszkiem – RISK made in Warsaw

Styczeń 3, 2016

W nawiązaniu do wpisu (dość ogólnego, który znajdziesz tu) postanowiłam przedstawić 3 marki, które w swoim asortymencie mają ubrania dla kobiet w ciąży lub zajmują się tylko i wyłącznie produkcją takich ubrań.

Na dobry początek proponuję RISK!

Na pierwszy rzut oka marka kojarzy się bardziej z dresowymi rozwiązaniami dla kobiet kochających wygodę. Od pewnego czasu jednak powoli zauważyłam tam zmiany, chyba na lepsze. Od ciągłych szarości dziewczyny (właścicielki: Antosia i Klara) zaczęły odchodzić na rzecz innych, pięknych kolorów. Coraz lepszej jakości także stały się tkaniny, z których wykonane są ubrania. WIELKI PLUS! Od pewnego czasu zauważyłam również informacje, że ich ubrania mają „linię ciążową”. Byłam już w trakcie zgłębiania tajników oferty innych marek, a tu taka niespodzianka. Postanowiłam tę informację zweryfikować na własnej skórze.

Nie należę do osób rozrzutnych – lubię, gdy moje zakupy przekładają się na jakość. W przypadku ubrań, lubię gdy nosi się je wygodnie, gdy cena jest odpowiednia do jakości i gdy są w miarę uniwersalne. RISK do najtańszych marek nie należy, nie ma co sobie mydlić oczu. Jednak należy pamiętać, że nie jest to „sieciówka”. Za całością marki stoi pewna, solidna filozofia związana z dobrem, pomocą i jakością. (Dziewczyny już wielokrotnie udowodniły np. przeznaczając część dochodu na schronisko dla zwierząt, że firma ma serce). Osobiście mam kilka ubrań tej marki, nabytych już jakiś czas temu. Niestety, nie nadawały się one do noszenia w ciąży, więc nie było o czym mówić. Musiałam odwiedzić butik i sprawdzić nowości.

(Tu mam jedno tylko drobne zastrzeżenie, które absolutnie nie ma nic do ubrań i ich jakości – tak, jak fajnie brzmią wymyślone nazwy ubrań na fb, tak niestety, będąc w sklepie kompletnie nie byłam w stanie sobie przypomnieć jak się co nazywa… bo są to nazwy mało oczywiste, dla osób będących umiarkowanymi fanami marki wręcz trudne do zapamiętania. Ot drobiażdżek. Na szczęście jest bardzo pomocna obsługa, która w każdej chwili łapie w mig, o czym się mówi).

Kuroniowa w RISK misie

Kuroniowa w RISK golfie w misiach (oh my golf , które nazwałam sobie po prostu miś golfem).

Na początek sprawdziłam bluzkę, dość klasyczną, białą – choć bez kołnierzyka. Wygodną i fajnie układającą się na ciele. Materiał bardzo przyjemny w dotyku, delikatnie naciągający się na ewentualnych krągłościach. Bluzka nazywa się „Jolka„. (w głowie nazwałam ją sobie „szkolna”). Zestawiłam ją z absolutnie fantastyczną spódnicą z kokardą (Baldresówa), która w błękitnej wersji kolorystycznej wydała mi się idealna na nadchodzącą wiosnę!

Do zestawienia dodałam również szary płaszczyk, który zrobiony jest z bardzo przyjemnej i miękkiej tkaniny. Stwarzał wrażenie cieplutkiego, w sam raz na temperatury wiosenne. Takie ubranie zakupione na ciążę świetnie będzie się nadawało także do noszenia po porodzie (może ukryć ewentualne dochodzenie do swojej wagi, ale dodatkowo pozwoli czuć się kobieco i komfortowo). Cena: płaszcz: 389 zł, bluzka: 269 zł, spódnica: 289 zł. Całość: 947zł (Warto zwrócić uwagę na wyprzedaże oraz ofertę OUTLET na stronie RISK).

DSC_0023 DSC_0002DSC_0017

 

 

DSC_0964

Kuroniowa – RISK Jolka i Baldresówa w kolorze atramentowym

Pozwoliłam sobie na drobną fanaberię i postanowiłam zmienić w tym zestawieniu spódnicę – a dokładniej jej kolor. Takie działanie zdało się być idealnym na obecną porę roku, na wizyty i spotkania rodzinne czy nawet wypady do pracy. (bluzka: 269 + spódnica: 289 – całość: 558 zł)

Następnie wybrałam sukienkę. Długą, uniwersalną – w sam raz zarówno na wieczorne wyjścia, jak i na spacer po parku (Zwłaszcza, że sukienka jest w kilku kolorach. Osobiście czekam na czerwony!). Fajna, wygodna… pasująca do każdego typu figury! Sukienka nazywa się Maria Antonina i kosztuje 389 zł- w błękicie: 311.20 zł

DSC_0048 DSC_0042DSC_0037i DSC_0041

Finiszując, wybrałam zestawienie super bluzki, która rośnie wraz z rosnącym brzuszkiem (dzięki pomysłowemu rozwiązaniu zakładki – bluzka Lover size), legginsów oraz płaszczyka (absolutnie mój ulubiony!) w kolorze jasno brązowym.

 

DSC_0097 DSC_0093 DSC_0054

Bluzka Lover size blue: 189 zł + legginsy on-line 129 zł + płaszcz kobieta koc beż: 389 zł – całość: 707 zł.

Na sam koniec przymierzyłam sukienkę Supeł girl – bo urzekł mnie piękny, intensywny kolor. Niestety, nie było rozmiar większej. W tej czułam się bardziej jak w tunice, jednak uważam, że założenie tej sukienki potwierdziło moją teorię: bardzo wiele ubrań RISK nadaje się do noszenia w ciąży, a ich niewątpliwym plusem jest to, że zainwestowane pieniądze będą na nas „się nosić” także po 9 brzuchatych miesiącach. Cena w przy takim postawieniu sprawy, tj. inwestycji, nie jest aż tak bardzo straszna (choć zgadzam się z tym, że w porównaniu z zakupem w „sieciówkach” dość wysoka).

DSC_0132

Dodaj komentarz